Angielski w 2015 – gdzie warto wyjechać?

Sezon wyjazdów (rezerwacji w biurach podróźy) zarówno jeśli chodzi o stricte kurs językowy za granicą jak i wyjazdy stricte turystyczne (Anglia, Malta, USA, Kanada, Australia, RPA, Nowa Zelandia, Irlandia) rozpoczyna się na dobre. Jeśli chcemy spędzić wakacje na kursie angielskiego to wiosną zaczynamy właśnie poszukiwania ofert/zniżek/promocji itd. Ja byłem osobiście na Malcie, w UK i w USA. Gdzie było najlepiej? yhm… subiektywnie to Malta ze względu na pogodę i morze:)

Kursy angielskiego za granicą

Czym rok 2015 różni się od 2014 /2013 w aspekcie nauki angielskiego za granicą?

Warto pod uwagę brać:

  • kurs walut NBP (Funt, Euro, PLN, Dolar) -chcemy aby było tanio!
  • sytuację polityczną na świecie (zamieszki, wojny, klęski żywiołowe, inne konflikty)
  • nowe połączenia lotniczne (tańsze, szybsze, elastyczniejsze) – ma być bezpiecznie!
  • to gdzie Polacy jadą na taki kurs wychodząc z założenia, że nie koniecznie chcemy w grupie językowej misć 50% osób pochodzących z Polski jak i dzielić pokój 2 os. np. z innym Polakiem – nie o to w wyjazdach językowych przecież chodzi aby jechać za granicę i przebywać z Polakami a ale właśnie aby ich… unikać (bolesne ale prawdziwe)
  • atrakcje turystyczne na miejscu (wybudowane właśnie w 2014/2015 roku) – chcemy pozwiedzać a nie tylko siedzieć w szkole
  • imprezy kulturalne – chcemy się także dobrze bawić a nie tylko zakuwać angielski
  • ogólne trendy na świecie (turystyczno-językowe) – chcemy być trendy;)

Mapa wyspy Malta

Gdzie więc pojechać w 2015 na kurs angielskiego?

  • Jeśli ma być egzotycznie to USA (Miami, Los Angeles) lub Kanada (Vancouver, Ottawa)
  • Jeśli ma być drogo i egzotycznie to Nowa Zelandia lub/i Australia lub RPA
  • Jeśli ma być blisko i szybko to obóz językowy w… Polsce! np. nad morzem/w grórach
  • Jeśli ma być tanio ale dobrze to Malta
  • Jeśli ma być tam gdzie wszyscy to Anglia
  • Jeśli ma być dobrze, tanio, wakacyjnie i efektywnie to Malta
  • Jeśli ma być wakacyjnie, imprezowo, głośno,  słonecznie to Cypr

Australia-wybrzeże

Na co zwracać uwagę przy kursie angielsiego za granicą? Top 9 porad!

  1. opinię o szkole/firmie w internecie – fora, blogi, rezencje, opinie byłych klientów
  2. akredytacje jakie szkoła posiada – czy należy np. do FELTOM, English UK, BC, ISO itd
  3. Ile lat na rynku Polskim/międzynarodowym firma działa/oferuje kursy
  4. formy zakwaterowania – pokoje, standard, cena, odległość od szkoły, ilość osób w pokoju/mieszkaniu
  5. wyżywienie – ile/jakie posiłki
  6. zaplecze sportowo – turystyczne szkoły/miejsca docelowego
  7. ceny – czy jest tanio ale nie za tanio? czy jest drogo ale nie bez przesady?
  8. zdrowy rozsądek – firma /szkoła budzi dobre wrażenia/odczucia
  9. strona www – bezpieczna/zaufana/informacyjna?

Nowy Jork - widok nocą

Więcej o wyjazdach językowych na moich poprzednich postach (wciąż aktualnych):

Wasze opinie mile widziane;)

Praca: kierunek Niemcy, 9 porad od ProSenior24

Wiem, ze przyzwyczailiście się do tematów związanych wyłącznie z j.angielskim itd. ale dziś coś o j.niemieckim pośrednio gdyż temat związany bardziej z pracą/pobytem/wyjazdem do naszych sąsiadów czyli do Niemiec. Sam osobiście pracowałem wiele lat temu w Niemczech i nawet było blisko abym się tam przeprowadził;). Zapraszam na poniższy artykuł i kilka porad od ProSenior24 na temat wyjazdu do Niemiec.

Praca zagranicą jest coraz bardziej atrakcyjną, Polacy coraz częściej korzystają z ofert pracy właśnie poza granicami kraju. Dużą popularnością cieszy się Wielka Brytania, jak również Niemcy. Na niemieckim rynku pracy poszukiwani są przede wszystkim opiekunowie osób starszych. Dzięki temu, iż Polska jest członkiem Unii Europejskiej praca w Niemczech dla Polaków jest w pełni legalna, nie trzeba posiadać żadnych pozwoleń na pracę. Wolny rynek to również wolna konkurencja. Zarówno oferty pracy są zróżnicowane jak i kwoty wynagrodzenia za pracę bywają bardzo różne. We wschodnich Niemczech wciąż zarobki są o wiele niższe niżeli w dawnym RFN.

Flaga Niemiec9 wskazówek na temat wyjazdu do Niemiec w 2015r.

1. Gdzie i jak można znaleźć pracę?
Ogłoszeń w sprawie pracy przy opiece zarówno w niemieckich placówkach medycznych, domach starości jak i indywidualnie zamieszczanych nie brakuje. Można szukać samodzielnie, poprzez agencję pracy (m.in. ProSenior24), znajomych jak i zamieścić własne ogłoszenie w mediach niemieckich. Dostępne oferty pracy są w polskiej lokalnej prasie, internecie a nawet polskich urzędach pracy. Na rynku funkcjonuje sporo agencji pracy specjalizujących się wyłącznie w pośrednictwie pracy w tej branży. Wiele osób o możliwości wyjazdu dowiaduje się od rodziny, znajomych, którzy już są w Niemczech lub właśnie wracają do kraju szukając kogoś na swoje zastępstwo, na przykład na okres urlopu lub na stałe.

2. Bądź czujny i uważny
Oferty proponowane pocztą pantoflową warto zawsze sprawdzać, gdyż można trafić na osoby nieuczciwe. By nie zostać oszukanym należy tak o pracodawcy jak i ofercie pracy, jej warunkach zebrać jak najwięcej informacji. Nigdy nie ma absolutnej pewności i gwarancji, iż praca ta będzie idealna, jednakże dzięki swej czujności można to ryzyko ograniczyć do minimum. Wszystkie ustalenia warto mieć na piśmie z danymi pracodawcy na wypadek, gdyby była potrzeba dochodzenia swoich praw.

3. Praca dla każdego?
Do kogo kierowane są oferty pracy przy opiece nad osobami starszymi? Zwykle pracodawcy nie mają wymagań względem płci, wieku, czy pochodzenia osoby, która ma sprawować opiekę. Najczęściej brane pod uwagę są umiejętności praktyczne, znajomość języka, stan zdrowia i dyspozycyjność.

4. Zadbaj o warunki pracy i płacy
Wynagrodzenia w opiece nad osobami starszymi proponowane są stawki od kilku euro za godzinę pracy do kilkudziesięciu. Najczęściej można zarobić około 1200-1500 euro, w co wliczone jest zakwaterowanie oraz wyżywienie. Podejmując pracę u osoby prywatnej wynagrodzenie nie rzadko płatne jest tygodniowo. Warto zadbać o to, by było to zatrudnienie legalne. Niemieccy zleceniodawcy z reguły nie robią problemów w tym zakresie, bowiem to głównie im zależy na rozliczeniu z fiskusem opieki jako kosztu.

Zarobki w Niemczech nawet do 1500 EUR5. Wybieraj lokalizację zgodną z własną preferencją
Wyjeżdżając do Niemiec nie bez znaczenia jest lokalizacja, bowiem to od niej zależy wynagrodzenie. Z jednej strony zamieszkanie poza dużym miastem w niewielkiej miejscowości ma swoje uroki, jednak oferowane stawki bywają niższe z racji prowincji. Niższe koszty utrzymania również przemawiają na korzyść prowincji. W wielkich miastach pracy przy opiece jest więcej, ale również konkurencja jest wyższa, w związku z czym mniej jest ofert pracy na bardzo dobrych warunkach. Jeśli zawsze marzyłeś by zobaczyć Westfalię to nie rezygnuj z marzeń, masz okazję przy okazji spełnienia marzeń zarobić i przeciwnie. Jeśli jednak z jakichś określonych powodów nie chcesz pracować np. w Monachium nie zwracaj uwagi na oferty właśnie stamtąd. Dla wielu osób liczy się dystans między Polską a miejscem zatrudnienia, nie tylko z powodu dojazdy ale w perspektywie przyszłej przyjazdu na przykład na święta czy urlop.

6. Zakwaterowanie
Jadąc do pracy z własnym zakwaterowaniem należy jeszcze przed wyjazdem znaleźć sobie stosowne lokum do wynajęcia. W tym wypadku liczyć się należy z kosztami kilkuset euro miesięcznie. W wielu miejscach można wynająć stancję, niekoniecznie samodzielne mieszkanie, co jest znacznie tańsze, aczkolwiek ma swe minusy pod względem komfortu mieszkania. W wielu miejscach zakwaterowanie przewidziane jest w miejscu sprawowania opieki, świadczenia pracy i koszty lokum ponosi pracodawca. W takich przypadkach należy dokładnie ustalić warunki zamieszkania, wszelkie obowiązki lokatora, jak i gospodarza. Z istotnych kwestii wymagających ustalenia warto nadmienić możliwość odwiedzin przez osoby trzecie, kwestie prywatności itp.

7. Warunki pracy-zakres obowiązków
Podejmując konkretną ofertę zatrudnienia bezwzględnie należy umówić z przyszłym pracodawcą warunki pracy i płacy. Poza wysokością wynagrodzenia i kwestiami zamieszkania warto dowiedzieć się jak najwięcej szczegółów na temat pracy, również o samym podopiecznym. Co istotne należy ustalić zasady wyjazdów urlopowych do Polski, okres pracy na jak długo wyjeżdżamy, jak i zakres obowiązków. Czasem do opieki wlicza się tylko dbanie o podopiecznego, jego czystość, zapewnienie mu posiłku, podanie leków, a często poza tymi oczywistymi i podstawowymi obowiązkami trzeba także posprzątać dom, wykonać zakupy, załatwić wszelkie sprawy urzędowe podopiecznego, dotrzymać towarzystwa. Te wszystkie składniki pracy winny mieć wpływ na wysokość płacy, bo również przekładają się na czas pracy. Ważne by wszystkie obowiązki ustalić przed podjęciem pracy, a najlepiej jeszcze przed wyjazdem z Polski, na piśmie.

8. Znajomość języka
Nie każda oferta pracy nie posiada wymogów jakie należy spełnić. Coraz częściej wymagana jest znajomość niemieckiego przynajmniej na poziomie podstawowym, co umożliwia porozumienie się z podopiecznym. Należy mieć świadomość, iż przed podjęciem pracy możemy zostać zweryfikowani pod tym katem. Również po krótkim okresie opieki pracodawca może nam podziękować za współpracę, jeśli okaże się, że jednak nie mówimy po niemiecku jak twierdziliśmy na samym początku. Warto mieć w zanadrzu certyfikat z języka niemieckiego, który poświadcza naszą znajomość języka. Jest on przez niektórych pracodawców wymagany.

9. Przezorny zawsze ubezpieczony
Wyjeżdżając do pracy warto zadbać o swoje bezpieczeństwo. Dla zapewnienia sobie opieki zdrowotnej w razie zachorowania, wypadku itp. zdarzeń można skorzystać z karty ubezpieczenia NFZ (jeżeli się nam przysługuje) lub wykupić prywatne ubezpieczenie dla pracowników tymczasowych pracujących poza granicami kraju. Teoretycznie w razie zachorowania, zagrożenia życia możemy jako członkowie UE skorzystać z bezpłatnej opieki medycznej, jednakże co do zasady musimy posiadać dokument ubezpieczenia w którymś z krajów członkowskich, a takim dokumentem dla Polaków jest właśnie karta europejska NFZ.

Polecane strony:

Kto z Was pracował może już w Niemczech lub zamierza tam pojechać? Czekam jak zwykle na komentarze i ciekawe dyskusję!;)

 

Najciekawsze Park rozrywki – USA

Jako, że są wakacje i wróciłem z USA to zapraszam na wakacyjno-relaksujący temat o ciekawych i polecanych parkach rozrywki w USA gdzie warto się udać:) Spędzając wakacje w USA wspominam baaaaaardzo sympatycznie ich parki rozrwyki, które są ogromne!!! Niektóre z nich są tak duże, żę 1 dzień to może być za mało aby cały zwiedzić.

Każdy z nas lubi czasem poszaleć będąc zagranicą i przez chwilę poczuć się jak dziecko. Będąc w USA warto więc odwiedzić wspaniałe, ogromne, słynne parki rozrywki, które to znane są na całym świecie a wielkością często przewyższają te w innych państwach! Liczmy się jednak z tym, że wchodząc już na teren parku trzeba przeznaczyć na to cały dzień i dużo dużo dolarów:-)

Poniżej lista naszym zdaniem najciekawszych parków rozrywki w USA. Zapraszamy!

  1. Bush Gardens
Bush garden, USA

Bush garden, USA – polecam!!

Zlokalizowany w Tampa na sawannie w USA jest jedynym w swoim rodzaju parkiem, który zarówo oferuję bliskość natury jak i różne atrakcje dla rodzin z dziećmi. Istnieje tu idealna równowaga między oazami zieleni i dzikimi zwierzętami a licznymi ekstremalnymi kolejkami i innymi atrakcjami. Do wyboru mamy więc tu: wycieczkę na safari kolejką albo wypożyczonym dżipem z przewodnikiem oczywiście. Będzie to tzw. foto safari gdzie „upolujemy” wiele zwierzat ale tylko na zdjęciach – pamiątki bezcenne do końca życia. Inną atrakcją jest drewniana kolejka górska gdzie wagoniki osiągają prędkość około 100km na godzinę! Inna słynna kolejka górska to tzw. „Kareta Apolla”, która zabierze nas na wysokość 20 piętrowego budynku. Ceny za całodniowe wejście to 35-49 USD. Park otwarty jest przez cały rok tak więc szansa aby go odwiedzić jest cały czas. Więcej informacji oczywiście na stronie internetowej www.buschgardens.com

  1. Cedar Point
Cedar Point

Cedar Point, USA

Jeśli jednak propozycja nr.1 jest dla nas za mało ekstremalna (jest ona kierowana głównie dla rodzin z dziećmi) to park rozrywki w Cedar Point już nas tak łatwo nie znudzi. Jest to bez wątpienia jeden z najbardziej ekstremalnych parków w całym USA. Nazywany jest Himalajami wśród parków na całym naszym globie – i nie bez powodu. Cedar Point to 16 roller coasterów i ponad 70 kolejkowych tras – najwięcej ze wszystkich parków rozrywki w USA bez wątpienia. Najwyższa atrakcja w parku jak i prawdopodobnie na świecie to słynna i przerażająca „Wicked Twister” gdzie stan nieważkości jest tu gwarantowany. Serpentyny w tej kolejce kręcą się pod kątem 450 stopni, a prędkość z jaką pędzimy to ponad 75 km na godzinę.  Jeśli już przeżyliśmy ten zjazd to po chwili odpoczynku i jako forma relaksu można oddać się spokojniejszej jeździe (wraz z dziećmi) w słynnych „Fistaszkach”. Park otwarty jest w sezonie letnim, od czerwca do sierpnia, zwykle w godzinach od 10 do 22. Ceny biletów za karnet całodniowy to około 50 USD jednak za dzieci zapłacimy prawie połowę mniej – 26 USD. Więcej informacji znajdziecie na stronie www.cedarpoint.com

  1. Disney World

Jako najbadziej znana marka na świecie jeśli chodzi o parki rozrywki nie może więc nas zawieść w żadnym aspekcie. Ogrom atrakcji dla całej rodziny jest tu poprostu gwarantowany. Żadne dziecko nie będzie się tu nudzić (rodzice mogą jednak już czuć się trochę inaczej czyba, że czas spędzą w hotelu lub restauracji)
Atrakcje to: kolejki, salony gier, restauracje i knajpki, liczne parki wodne, zoo, centra kulturalne i edukacyjne, no i słynne gigantyczne Myszki czy Śpiące Królewny spacerujące alejkami oraz każdy gadżet związany ze światem bajek Disneya, jaki można sobie wyobrazić.
Godziny otwarcia to 10–22, ceny już bardzo wysokie gdyż całodniowy wstęp to ok 84 USD – 90,50 USD. Wszystkie informacje pod adresem www. disneyworld.disney.go.com

  1. Hersheypark

„Najsłodsze miejsce na ziemi” to chyba najlepsza reklama i opis dla tego niezwykłego parku w USA. Istnieje od 1904 roku i słynie z czekolady oczywiście. Można prześledzić tu cały proces produkcji czekoladek, zakończony odwiedzinami w sklepie oczywiście. Czekoladowe kalorie można spalić na lokalnych roller coasterach, pędzących z prędkością do 70 km na godzinę. Najbardziej znany to „Roller Soaker” jako ekscytujące połączenie kolejki wodnej i powietrznych atrakcji. Czekoladowe SPA to odpoczynek zarówno dla ciała jak i duszy – czekolada jest tu wszędzie! Park otwarty jest od maja do września w godzinach 10 do 22, bilet dla dzieci 3-8 to koszt 35,95 USD, dla seniorów kosztuje tyle samo, zaś powyżej lat 70 już tylko 23 USD. Dzieci w wieku 0–3 mogą wejść gratis. Wszelkie info pod adresem www.hersheypark.com

  1. Islands of Adventure

Park ten zlokalizowany jest na Florydzie w Orlando w USA. Otwarcie parku nastapiło w 1999 roku dzięki czemu jest to jeden z nowocześniejszych obiektów w całym USA. Park składa się z 7 tematycznych wysepek takich jak np. Świat Harrego Pottera. W ciągu roku park odwiedza ok 9 mln osób z całego świata co czyni go 10 pod tym względem parkem na świecie. Więcej informacji pod adresem www.universalorlando.com

Islands of Adventure, USA

Islands of Adventure, USA

A Wy gdzie polecacie się udać? Ktoś był w jednym z powyższych parków rozrywki może?

 

 

 

Olimpiada w Londynie 2012- Co? Gdzie? Jak? Ciekawa infografika

Olimpiada w Londynie w dniach 27.07 – 12.08.12. Jednak nie tylko Londyn będzie gościł sportowców i skupiał wzrok wszystkich fanów na całym świecie. Poniżej ciekawa mapa zapożyczona od portalu Los Angeles Times pokazująca w łatwy i przyjemny sposób co i gdzie będzie się odbywało.

Kolejna infografika pokazuje już sam Londyn i miejsca, które warto by odwiedzić podczas Naszego pobytu w stolicy. Jak pisałem poprzednio w Londynie są również liczne darmowe atrakcje turystyczne warte odwiedzenia, które nie zrujnują Naszego budżetu doszczętnie.

Wciąż możliwe jest uczestnictwo w kursach angielskiego w Londynie podczas Olimpiady 2012. Ceny lotów nie są jak by się mogło wydawać tak wysokie jak wszyscy przewidywali. Przewidywalny wzrost cen podczas Olimpiady opisany był już wczesnie na moim blogu. Według informacji, które posiadam kursy angielskiego w Londynie podczas Olimpiady oferują jeszcze: Sprachcaffe, Atas, Glossa i Kaplan w swoich szkołach angielskiego w Londynie. Jeśli macie ochotę, czas i pieniądze to warto gdyż Olimpiada na tak ogromną skalę się szybko nie powrórzy! Ja byłem w Londynie kilku krotnie jednak gdyby była możliwość wyjazdu w trakcie Olimpiady to bez wachania bym tam był:-)

Wymierające języki na świecie – trochę kultury i ogólnej wiedzy nie zaszkodzi:-)

Artykuł bez pośrednio nie związany z kursami angielskiego za granicą jednak bardziej z samymi językami na świecie czyli miejscami gdzie nasze podróże się odbywają. Będzie to spojrzenie kulturowo – historyczno – antropogeniczne na to jakimi językami się obecnie mówi a jakie są na wymarciu i nie długo przestaną istnieć i będą totalnie zapomniane. Do napisania artykułu w tej kwestii zainspirował mnie artykuł w Gazecie Wyborczej „Jezyki żywych, języki martwych”, który uzupełnie o dodatkowe fakty. Nawiązaniem do nauki angielskiego będzie kwestia języka kornijskiego w Anglii i gaelickiego w Irlandii ale to pózniej.

Na świecie istnieje około 6000 języków gdzie 95% to jezyki niszowe używane przez 5% ludnosci świata. Ponad 80% ludności mówi wciąż jezykami dominujacymi jak: angielski, chiński, hiszpański i hindu. Najszybciej z wymienionych rozrasta się chiński m.in w USA i Europie (globalizacjia, internet i $). Statystyki mówią, że co dwa tygodnie na świecie umiera jakiś język, w ciągu ostatnich 70lat z użycia wyszło ponad 200 języków. Według UNESCO najwięcej zagrożonych jezyków jest w Indiach, USA, Indonezji, Chinach i Meksyku.

Z powodów finansowych, polityczno-kulturowych ginie coraz więcej języków. Mieszkańcy Afryki lub Ameryki aby wyrwac sie z biedy muszą emigrowac do miast gdzie nie mają szansy na używanie swojego rdzennego języka tylko ucza się w szkole/pracy hiszpańskiego lub angielskiego (amerykańskiego). W wioskach pozostaja więc ludzie starsi, którzy kiedy to umrą zabuorą z sobą do grobu język plemienia niestety. Wraz ze śmiercią danego jezyka umiera coś więcej – historia, kultura jak i wiedza w nim zachowana. Przykłady? Proszę bardzo – kiedy umrą ostatni mludzie z plemienia Kajjawaya w Bolowii zabiorą ze sobą wiedzę na temat leczniczych roślin, Juppikowie z Alaski zabiorą do grobu 99 okresleć lodu a Syberyjczycy z Tofa rozbudowane i wyjątkowe nazewnictwo związane z reniferami i polowaniami. Tak więc w umierającym języku zawiera się unikalna wizja świata i kultury!

Dlatego więc coraz więcej naukowcow i lingwistów dba o zachowanie wymierających jezyków. Powołano nawet organizację LiveAndTell mająca pomoc w tej kwestii. Użytkownicy mogą dalej nauczać się ginących jezyków i dbać o ich zachowanie.

Przykłady obecnie najbardziej zagrożonych języków to m.in język Kusunda w Nepalu, którym mówi tylko jedna osoba w wieku 75 lat. Jak sama mówi „kusunda umrze wraz ze mną”. Język ludu Bo z Andamandów nie ma tyle szczęcia gdyż w 2010 umarła ostatnia mówiąca nim osoba. Kwestia ta nagłościona była aż przez organizację Survival International zajmującą się rdzennymi plemionami gdyż osoba ta umierała w niewyobrażalnej dla Nas samotności językowej – przez ostatnie 30 lat nie miała to kogo przemówić w swoim ojczystym języku. Inny przykład to Meksyk i język Ayapaneco, którym mówią obecnie dwie osoby tylko.

W nawiązaniu do kursów angielskiego za granicą opiszę przykład z Wielkiej Brytanii i Irlandii – jednak już w bardziej pozytywnym świetleJ. Język kornijski z Kornwalii został wkrzeszony przez politykę i ideologię i obecnie mówi nim ponad 300 osób a 3000 potrafi się nim porozumieć .Polecam będąc w Anglii szczególnie w Kornwalii aby popytać się o ten język i jego historię. Na mocy politycznej decyzji pogardzany kiedyś „wieśniacki dialekt” gaelicki irlandzki stał się obecnie drugim obok angielksiego oficjalnym językiem w Irlandii.

To tyle w kwestii niszowych i umierających języków. Nigdy nie będą one popularne i masowe ale czy o to chodzi? Nie mają być to lokalne i unikatowe języki zawierające w sobie historię i kulturę danego plemienia dlatego jestem za lingwistami i antropologami aby zrobić wszystko co możliwe aby zachować chociaż element umierającego języka jak ma się to w przypadku wspomnianej społeczności LiveAndTell. Podróże kształcą:-)

A wy znacie/mieliście kontakt z jakimiś żadkimi lub już nie istniejącymi językami?

Polecam również ciekawy filmic o wymierających językach na blogu Fiszkarium

Jak mieszkańcy krajów anglo języcznych spędzają wolny czas?

W Polsce właśnie trwa wyjątkowa ze względu na swoją długość oraz sprzyjająca pogodę majówka, postanowiłem więc sprawdzić jak najprawdopodobniej spędziliby ten wolny czas mieszkańcy wybranych anglojęzycznych krajów.

Podczas, gdy narodowym sportem Polaków stało się grillowanie i na początku maja kiedy uroczyście otwieramy sezon grillowy  dym spowija całą Polskę, warto zajrzeć do innych częsci świata i sprawdzić jak inny korzystają z wolnego czasu. Podróże czas zacząć:

Jak to wygląda u Maltańczyków?

Męska część mieszkańców Malty lubi spotykać się w lokalnych pubach, sącząc lokalne piwo grają w gry karciane bądź ogladają mecze. Kobiety nie są częstymi bywalczyniami pubów. W przeciweństwie do gwarnych pubów w wielkiej Brytanii czy na południu europy – puby maltańskie są stosunkowo ciche, gdyż Maltańczycy są względnie małomówni. Wydawałoby się to dziwne biorąc pod uwagę  temperament mieszkańców, otaczających Maltę wybrzeży śródziemnomorskich.  Źródeł takiego zachowania można upatrywać się w Brytyjskich korzeniach i odziedziczonym w związku z tym lekkim dystansem. Z drugiej strony jednak kiedy Maltańczycy już rozpoczną dyskusje są głośni i krzyklliwi przez co ich zwykłe rozmowy mogą brzmieć jak kłótnie.

Starsze osoby wolny czas spędzają na świeżym powietrzu, prowadząc dyskusje ze znajomymi, grając w gry i popijając wino.

Jeżeli chodzi o sport to Maltańczycy sa miłośnikami piłki nożnej. Mimo tego, że ich liga nie plasuje się na światowej klasy poziomie, Maltańczycy kochają swoje lokalne drużyny. Co ciekawe również drużynom angielskim i włoskim. Kolejnym popularnym sportem na Malcie jest Waterpolo! Maltańczycy uwielbiają również wyścigi konne.

Co ciekawe spędzanie czasu w restauracjach przez mieszkańców Malty równiez nie jest bardzo popularne co odroznia ich od pozostałych mieszkancow wybrzeza Morza Środziemnego. Bywalcami restauracji sa zwykle turysci a sami Maltańczycy gotują w domowym zaciszu.

Maltańskim sportem narodwym jest… okazywanie uczuć. Na ulicach Maltańskich miast  miasteczek widać mnóstwo przytulających lub całujących się osob. :)

A w Wielkiej Brytanii?

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii są wielbicielami swoich domów i ogródków, dlatego też wielu z nich każda wolną chwile spędza na ich urządzaniu. Powiązanie z tym zamiłowanie to majsterkowanie i szeroko rozumiane DIY (ang. Do it yourself)– zrób to sam. Jeżeli rodzinne zakupy to w centrach handlowych DIY.

Jeżeli chodzi o sport to chyba każdemu z nas Brytyjczycy kojarza się z zamiłowaniem do piłki nożnej i lojalnością w stosunku do swoich drużyn. Poza tym popularnym sportem Wielkiej Brytanii jest krykiet.   …no i oczywiście pubbing.

Obecnie do pubów chodzi się już nie tylko w towarzystwie znajomych ale również rodziny i dzieci. Tradycją a wręcz niepisanym obowiązkiem są jednak typowo męskie spotkania zakrapiane piwem lub whisky. Mężczyźni prowadza zażarte głośne dyskusje i grają w gry „barowe”. Podobnie jak na Malcie w tradycyjnych pubach kobiety widuje się rzadziej niż mężczyzn.

Czy Kanadyjczycy są kanapowymi leniami jak wynika z badań?

Czy dewizą życiową wszystkich Autralijczyków jest „no worries” a ich „jedyną” rozrywką jest surfing?

Napiszcie jakie są wasze obserwacje na ten temat. Jak spędza się wolny czas w różnych krajach/kulturach? Po majówce wracam do postów na temat kursów. Miłego weekendu i kolejne podróże już wkróce na blogu!